Jak spłoszyliście mojego szpaka?
Bułat Okudżawa


Jak spłoszyliście mojego szpaka?
Czy też - sam się w przestwór spod ręki wzbił?
W co zwabiliście mojego rumaka?
Jeszcze wczoraj pode mną kopytami bił.

W stepu śpiew? Rokitowy furkot?
Torbę z owsem w chrzęszczącym śnie?
Rzekę, co błękitną jaszczurką
pląsa, igra, do kopyt lgnie?

O, rzeko, z rozrzuconymi w piasku rękami,
z chustką nieba obrębioną mgłą,
w rumiankach - sukienki twojej perkalik,
pod głowę podłożyłaś swą ciepłą dłoń.

I samaś ty ciepła i szczodra taka -
i w gorycz, i w słodycz spierzchniętych ust,
szczodra jak skrzydła mojego szpaka,
jak mojego rumaka niewidzialny kłus.


tłum. Wiktor Woroszylski


Śpiewnik Bułat Okudżawa


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW