Tęsknota

TĘSKNOTA
Calcjumfolii

słowa: Mariusz Procyk, muzyka: Mariusz Procyk


tylko wtedy gdy wychodziłeś                 h
rdzawe zawiasy płakały                      E
nie wiedząc czemu                           C
bujały się na swej drewnianej huśtawce     G a e

lecz kiedy brakło ich przyjaciela           h
który zwie się wiatrem  (?..)               E
co przybiegał i popychał huśtawkę          C G
milcząc zastygły w tęsknocie                 a H7 e

a teraz kompan od zabawy                   C G
powędrował bawić innych                    a H7
a to kwiat a to lico                        C G
a to trawę na wyżynach                    a H7 e

lecz gdy wracasz                            H7
one się radują                              C
a gdzie wiatr jest                          H7
i kto płacze                                e

Kołomacieja

KOŁOMACIEJA
Calcjumfolii

słowa: Maria Sowisło, muzyka: Mariusz Procyk

Nie napiszę już dla Ciebie      h   fis
Żadnego                            A
wersu

a z tych słów               h
kilku
niech kruki wydziobią    fis
wszystkie                   A
kropeczki

ogonki niech  h
machać
znacząco      fis
przestaną
pod groźbą    A
skrócenia

laseczki niech          h
lepsze krągłości       fis
podpierać zaczną     A

a kółeczka…        h
Cóż. Kółeczka      fis
niech pękną        A
z zazdrości…


Koncert

KONCERT
Calcjumfolii

słowa: Konstanty Ildefons Gałczyński, muzyka: Mariusz Procyk


Domy tu są ogromne i ogromne są bramy ogrodów.             F C
Piesek z zieloną wstążką mosiężnym dzwoneczkiem dzwoni.  G F C
W mantyllach w kształcie mandolin spacerują senni masoni,  F C
a potem idą powolnie do słodkiego kina „Holandia”.              G F C

Pejzaż jak talia kart rzucony. Parki okalają motyle,
a w parkach pensjonarki nad źródłami dłonie pochylają.
Okaryny w studniach utoną, gdy w zaroślach cytry zagrają.
Patrz oto księżyc wzeszedł, który karty sfałszuje za chwilę.

Potem chłopcy o smukłych goleniach poczną dzwonić na szklanych cymbałkach
i wszystkie gwiazdy na niebie zakręcą się jak welodrom…
A potem wieczór przybędzie – chłodny kobiet błagalnym biodrom,
i ogrody w niebo popłyną, gdy orkiestra żałobna załka.

Znawcy którzy się rodzą

ZNAWCY KTÓRZY SIĘ RODZĄ
Calcjumfolii

słowa: Janusz Skwira, muzyka: Mariusz Procyk

C             G          F     G
Napisałbym ci wiersz choć parę słów                   
C              G
o czymkolwiek i tak po prostu
C                     G
o wzgórzach w zieleni i niebieskiej rzece
F               G             C        GCG
o rybach co płyną w niej napisałbym       

C                   G
Choć parę słów wiesz tak jak nigdy
C             G
o czymkolwiek i tak po prostu
F              G                C       GCG
napisać bym coś chciał tylko dla ciebie

C                   G
O słońcu wschodzącym tych parę słów
C             G     C       G
o melodii którą mam w głowie
F                  G         C          GaD7FGCGCG
takiej nieśmiałej i cichej dla ciebie

F                      G
Chciałbym wiesz tylko kilka słów
F           G
tak jak inni znawcy to robią
C     G      C     G
I co? i nic? i co? i nic?
C
stało się


Obawa

OBAWA
Calcjumfolii

słowa: Bronisława Ostrowska, muzyka: Mariusz Procyk

G                 D                 e
Nie bój się mnie ? przyjdę pogodnie, łagodnie,
C                G           G
jak matki dalekiej pieszczota
D         C  e
nie bój się mnie

G         D
Na serce położę ci dłoń
C                   G
i serce przycichnie, wychłodnie
C                   G
I serce przygaśnie, przepomni
D        C  e
nie bój się mnie

G                    D               e
Gdy świat stopię ci w jedno śpiewające morze,
C                    G          G
Dalekich fal płaczem ukojne
D         C  e
nie bój się mnie


G                 D

Jeśli jest Bóg nad gwiazdami
C                G
w nieb szafirowym przestworze
D      C       G
To moje dłonie są boże
D        C  e
nie bój się mnie

Obojętność

OBOJĘTNOŚĆ
Calcjumfolii

słowa: Janusz Skwira, muzyka: Mariusz Procyk

Szósta piętnaście w wielkim mieście                         d   c
przystanek tramwaju gdzie tłum się zmienia               g   A
każdy gdzieś biegnie byle przed siebie
pośpiech to przecież ważna dziś cena

Dziś pan w koszuli i czapce na głowie
będzie nas wiózł tę samą stronę
Byle do przodu byle przed siebie
i nic poza tym tłum sobie jedzie

Jedni do pracy inni do domu
inni zaś włóczą się tak po prostu
a pan w czapce gna po swych szynach
bo trzeba jechać a czas ucieka

I pan z żoną państwo bez dzieci
i ci co chcą i ci co muszą
idą przed siebie i tak się duszą
w tym tłoku smutku i obojętności
śmiechu i płaczu obytej radości

i tu i teraz podróż  się kończy
bo to przystanek jest końcowy
wszyscy wyjdą wie kto i gdzie
zostanie tylko czerwony  tramwaj
i gość w koszuli i czapce na głowie
i gość w koszuli i czapce na głowie

Pociąg

POCIĄG
Calcjumfolii

słowa: Wiesława Kwinto-Koczan (WUKA), muzyka: Tomasz Łączkowski

Mija życie                           a7*
jak widok z pociągu.                 G6/a
Przepływają zdarzenia i ludzie.      G5 a7*

Choć nie znamy jej dalszego ciągu,   a7* G6/a
odbywamy tę podróż                   G
w wielkim trudzie.                   e e2 a7*

Bywa ,wsiądzie                       a*
całkiem miły ktoś,                   G6/a
ale krótko pocieszy obecnością.      G5 e a7*

I znów kiepski współtowarzysz        a2* G6/a
jak na złość,                           G5
co ci ostrą w gardle staje kością.   e e2 a7*

Czasem warto                         C
do siebie się przytulić              G
i posiedzieć sobie na kolanach,      e a
i pozwolić niech ten pociąg          C D
bez nas jedzie                       G
chociaż dawno już jesteś spakowana.  C e

Pozytywne myśli

POZYTYWNE MYŚLI ?
Calcjumfolii

słowa: Janusz Skwira, Mariusz Procyk, muzyka: Mariusz Procyk

a
Spotkamy się kiedyś na wzgórzu
E
pośród polany i krzaku bzu
a
Ty będziesz szeptać mi do ucha
E
Ja  zaśpiewam parę słów
F
Spotkamy się kiedyś na wzgórzu
E
wśród chmur i słońca blasku
F
wiatr z głów wywieje złe myśli
G
i napędzi grad pozytywnych słów

Spotkamy się kiedyś na łące

pełnej zieleni i kwiatów

Ty będziesz wiatrem w mej głowie

Ja będę śpiewem ptaków

spotkamy się kiedyś tam

gdzie świat początek i koniec ma

spotkamy się kiedyś gdzieś

nikt nie wie czemu i gdzie…

Spotkamy się kiedyś w Bieszczadach

pośród gór i szlaków

Ty weźmiesz mnie za rękę

Ja wezmę cię za rękę

pójdziemy szlakiem przed siebie

gdzie miłość i zrozumienie

pójdziemy gdzie anioł bieszczadzki

przytuli nas do siebie