Przy studni

PRZY STUDNI
Janusz”CYBULL „Skwira

słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira

 

Do studni wrzucam kamień         a

gdzieś w dali echa dźwięk          F

w mych uszach pozostaje         a


F E
pękniętej struny brzdęk

tych parę słów w powietrzu      F G

powoli leci gdzieś                    F G

do wtóry z akordami                F G

E
co płyną gdzieś tam – wiesz

Tych dziwnych przeplatanek    a

już nie rozumie nikt                F

a pod powłoką cienia              a

powstaje piękny rytm             F

i słowa płyną z ust        G

tworzą piosenkę tę               E

F G
abyś wędrując na szlaku

E
mógł zaśpiewać też


Potrzask

POTRZASK
Janusz”CYBULL „Skwira”

słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira

E a
Wilk w potrzasku zaciska swe kły

E7 a
Obława coraz bliżej jest

F C
Hałasy, krzyki i wystrzały

G
To wszystko teraz otacza cię

Do ?MURU? przyparty przy ścianie lasu

wyrywa łapę, by schować się

wie dobrze, że już niewiele czasu

aby pozbierać się

Już nawałnica, O KROK, O KRZYK

skowyt wciąż wzmaga się

już z czerni nocy, swe białe kły

pokazał gończy pies

a wiatr co nocą wskazywał trop

dzisiaj zmienia oblicze swe,

już nie przyjaciel, tylko wróg

zostałeś sam , więc podnieś się

Jeszcze chwila, jeszcze krok

w zaciętej walce zaciska kły

KTO WYGRA BITWĘ , KTO WYGRA STARCIE

kto wie , może TY


Piwa dajcie

PIWA DAJCIE
Janusz”CYBULL „Skwira

płyta: „PIWA DAJCIE”
słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira

 


C a F G

Piwa nigdy za wiele, na stracony czas /

C a F G

Piwa nigdy za malo, na deszcz i placz /

Piwa jeszcze Barman nalej, aby było w zyciu lepiej /

Piwa jeszcze dajcie, a będzie jak w niebie / x2

Kiedy zle mi jest na swiecie, kiedy w oku lza się kreci

Ide do baru, na odrobine chleba co mnie nakreci

Barman spojrzy ze wspolczociem, siadzie i zalu wyslucha

Potem zlocisty napoj podsunie, nad dusza jak Bog się zmiluje

Piwa nigdy za wiele………………………………..

………………………….. a będzie jak w niebie / x2

Piwa lyk w gardle, nada zyciu smak

Zale ucichna w sercu, zamilknie w duszy placz

Usmiech na usta wroci, twarz rozpromienieje

A NIECH TAM, CO MI TAM, DOBRZE JEST

CO CHCE NIECH SIE DZIEJE

Piwa nigdy za wiele…………………………..

……………………………. a będzie jak w niebie / x 3

Nomen Omen

NOMEN OMEN
Janusz”CYBULL „Skwira

płyta: „PIWA DAJCIE”
słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira


a G
Do szczęścia
mi potrzeba dobrych butów

I wiatru prosto w plecy

Co popchnie do dalszej drogi, przed siebie pogna

I wskaże drogę zielony mech na kamieniu

Gdy wszedłem do miasta już księżyc świecił

Odpocząć chciałem po ciężkiej drodze

Nocleg znaleźć i ciepłą strawę

Gdy byłem już w barze, siedziałem przy stole

A kelner jadło
mi podał, za plecami głos do mnie rzekł te słowa

Ref.

Nogi zmęczone, wiatr włosy targa, deszcz w twarz pluje

Zima się już do drogi szykuje /x2

i zamilkł

II.

Zjadłem, wypiłem, o nocleg spytałem

I myślę tak: o co chodziło temu człekowi

Lato jest, słoneczny świat

I kiedy swe kości do łóżka wrzuciłem i zamierzałem spać

Po głowie myśli ciągle chodziły, tkwiły w niej jak wiatr.

Ref.

Nogi zmęczone……………

III.

Gdy świt mnie obudził, w drogę ruszyć chciałem

Przez chwilę myślę tak, cóż chciał ten człowiek, czemu sieje zamęt

Dziwne to wszystko, tajemnicze tak.

Wszelkie zwątpienie roział poranek ten

Okno otworzyłem, spojrzałem przed siebie i rzekłem słowa te:

Ref.

Nogi zmęczone……………


Obiecanki cacanki

OBIECANKI CACANKI
Janusz”CYBULL „Skwira

płyta: „WYŚCIG SZCZURÓW”
słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira

 

a         G
stój mówię do ciebie

a              G
stój wiesz że może być lepiej

a           G
stój i nie płacz proszę

a             G
wiesz że może być gorzej

F            E
podaj mi swoją dłoń

a               G
zaufaj słowom mym

F               E
jutro znów wstanie dzień

a                G
jutro dam ci lepsze sny

F G
wystarczy że pójdziesz za mną

a
wystarczy że mi zaufasz

F G
wystarczy że mi uwierzysz

a
a będziesz mógł przeżyć

F E
i poszli zgodnie gromadą

a
nie patrząc w twarze swe

F E
ramie w ramie szli

a
gdy nastał dzień

F E
ślepo jak kury w przód

a
nie oglądając się w tył

F E a
SZLI SZLI i SZLI

C G
na cokoły go wynieśli

E
na tronie posadzili

C G
na cokoły go wynieśli

E
i na tronie posadzili

C G
dumnie popatrzył na tych

E
co mu uwierzyli

F G
potem armią otoczył

E
tych co za niego walczyli

F G
on jednak nadal żyją

E
tak jak kiedyś żyli

Ostatni strach

OSTATNI STRACH
Janusz”CYBULL „Skwira

płyta: „Jak wiatr”
słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira


a e G D E ; a e C D E zwr./ ref.

Wstaje właśnie nowy dzień, dookoła coś się dzieje

na zachodzie cisza, na wschodzie ból, jakieś poruszenie

Niby cichy, piękny świt, komuś gaśnie nowy dzień

ktoś odchodzi w zapomnienie, ktoś ginie jak cień

Znów startują samoloty, znów lądują na nie broń

znów ktoś gdzieś zrzuca bomby, burząc ciszę, niszcząc noc

Znowu krew się gdzieś poleje, słychać będzie lament, płacz

znowu dzieci bez rodziców, no i brata bije brat

Nowa wojna przyszła z dniem, jeszcze wszyscy smacznie

śpią nagle huk przebija zmierzch i spadają tony bomb

Ktoś tam płacze, ktoś umiera, wiarę niszczy wkoło nas

znów sieroty, znowu chaos pośród wszystkich, wszystkich ras

ref.

Nie pamiętasz już pokoju, wszystko wali się

przemoc, chaos, terror, strach, strach ogarnia Cię

Znowu noce nieprzespane, na ulicę wyjść jest strach

znowu dzieci zapłakane, bo rodziców tak im brak

Nowa wojna, nowa przemoc, przyjdzie nawet nowy strach

wszyscy koło przestraszeni, wybacz taki nastał czas

Życie w ciągłej niepewności, w oczach łzy, a sercu krzyk

czy przeżyje swoje dzisiaj, czy mi jutro zgaśnie świt

W radiu słyszę o pokoju, że wstał nowy piękny dzień

że jest miłość w naszych sercach, a strach to tylko sen

Ludzie chodzą przestraszeni, zagubili gdzieś swój dzień

wierzyć w coś, to piękna sprawa, łamie nawet smutny cień

Wzbija ludzi na wyżyny, dławiąc każdy, każdy huk

już nie słychać nawet krzyku, zabijając własny ból

Przemoc, terror dookoła, czy tak dalej musi być

trzecia wojna, koniec świata, niby coś, a jednak nic

Papież krzyczy miłość, pokój, my – że wciąż kochamy Cię

potem broń do ręki biorą, aby znów zabijać się

Ktoś tam mówi: wierzę, kocham, potem strzela prosto w twarz

byś nie myślał, byś nie istniał, żeby został tylko płacz

ref:

nie pamiętasz……………..


Ptaki

PTAKI
Janusz”CYBULL „Skwira

słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira

Tam gdzie ptaki na skrzydłach        a

w przestworza wznoszą się           G

tam gdzie wiatr we włosach          a

w galopie końskim gdzieś             G

tam gdzie kropla w potoku          a

sitowie rzuca swój cień              G

Gdzieś w konarach drzewa          a

gdzie błogi znajdziesz sen           G E

chowasz się chowasz się                  F G /

ulatujesz niczym pieśń                         a /

chowasz się chowasz się                     F G /

tu wędrówki nastał kres                      E / X 2

jak kwiaty na łące                               a

pośród porannych mgieł                     G

jak wschodzące słońce                      a

po nocy nastaje dzień                        G

jak księżyc w poświacie                   a

srebrne linie tka                           G

gdzie ptak o poranku                  a

tam właśnie będę ja                     G E

wzbijam się wzbijam się                   F G /

ulatuje niczym sen                            a /

wzbijam się, wzbijam się                     F G /

pod niebiosa wzlecieć chcę                   E / X 2


Zatańczyć na nosie księżyca

ZATAŃCZYĆ NA NOSIE KSIĘŻYCA
Janusz”CYBULL „Skwira

płyta: „KLUCZ DO SNÓW”
słowa: Janusz”CYBULL”Skwira, muzyka: Janusz”CYBULL”Skwira


a F C G

Twoje donie w moich dłoniach

oczy w oczach widzą noc

a w tej nocy z gwiezdnej drogi

wnet wybiega biały koń

co na skrzydłach marzeń płynie

gdzieś szybuje w dali dal

i zabiera tam na chwile

gdzie jeszcze nie było nas

chwila z chwili tworzy sen

co trwa jak księżyca moc

srebrna, długa, rozświetlona

która mruczy : chodź, że chodź

jak zbłąkany mały motyl

ten co w sidła wiatru wpadł

płyniesz za tym co wnet zniknie

w tę przyjemną srebrną dal

aby płynąć w marzeń niebo

aby spotkać
– czego niema

aby słyszeć – co nie było

aby poznać „jest i niema”

aby dotknąć ręką gwiazd

aby tulić słońca blask

aby tańczyć zwiewnie w chmurach

i z księżycem w karty grać