Świat baśni

Kiedy dzień przemija przychodzi marzeń chwila e a H7 e a D
Wiodąc kroki w czas dziecinnych snów.  G C a H7
Schodzą z kartek starych bajki, co przed laty  e a H7 e a D
Opowiedział gdzieś tam komuś ktoś. G C a H

Jest taki świat pięknych baśni z dawnych lat, a D7 G C
Który nie przemija, w nim zatrzymał się czas. a H7 e E7   
Księżniczki rycerze i paproci kwiat a D7 G C
Jest taki baśni świat a H7 e

W gęstwinach huczą jary, drgają drzew konary,
Ponad lasem srebrny księżyc mknie.
Głaz do głazu gada, dziwy opowiada
W starym dębie skrzaty kryją się.

Jest taki świat…

Możesz zbłądzić czasem idąc borem lasem,
W środku czarów zaklęty ujrzysz skarb.
Wtedy cud się stanie chatka na polanie,
Czarownice z wiatrem pędzi w dal.

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

Pożegnanie z górami

C5/F9

Opustoszały ścieżki górskich szlaków,  C5 F9 G C
Wiatr tylko po nich się przechadza. F e d G
W górach już drzewa pogubiły liście, C5 F9 G C
Listopad mokrym oddechem świat objął.  F e d G

Więc chodź ze mną jeszcze do wysokich szczytów, C F E a
Które mnie wołają na jawie i we śnie. F C d G
Powędruj ze mną do tych cichych grani, C F E a
Może zdążymy przez zimą jeszcze. F C G C5/F9

Nocą w bacówce przy ogniu się grzeją
Tacy jak my, wędrowcy jesienni.
Herbata smakuje jak cudowny nektar
W dymie się wróżą wróżby tajemne.

Więc chodź ze mną jeszcze…

Góry do snu zimowego się szykują
W ostępach skalnych duchy gór już drzemią
Wrócę do was wiosną z pierwszym blaskiem słońca,
Gdy już stopnieje śniegowa pierzyna

Więc chodź ze mną jeszcze…

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

Dom

Nie mów, że dom nasz żono C G F e
budować trzeba z cegły,  F (d) e G
nie trzeba muru wierzbą zieloną, E a
ani murarzy biegłych. d G C
Zbudujemy dom jak nikt na świecie
bez sklepień ścian i poddaszy,
wystarczą kwiaty w małym wazonie
pod dachem serc naszych dzieci.

A kiedy dom nasz stanie C e
posiejemy stokrotki i bratki.  F G
Słońca będzie w naszym mieszkaniu C e
pod dostatkiem. F G C

I zejdą się podziwiać
nasz dom ptaki – przyjaciele.
Słowik arię leśną zaśpiewa
na nasze wspólne wesele.

A kiedy dom nasz stanie….

I rozśpiewają się szczęściem
obłoków jasne poddasza.
I wierzcie albo nie wierzcie
nasz dom to miłość nasza.

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

Niesforna piosenka

la la la la?

 

Rozkrzyczały się połoniny,

Już swobodny powiał wiatr.

Góry czekają zawsze od lat,

byś w ich legendzie swój zostawił ślad.

 

Więc weź od losu kolorowe dni

I na przełęczach znajduj siebie.

I zabierz w drogę piosenkę tę

Ona pomoże Ci iść.

 

la la la la?

 

Śpiewają potoków kaskady,

A Duch Gór dobry humor ma.

Daje nam słońce wstrzymuje deszcz

i razem z nami w bacówce jest.

 

Więc weź od losu kolorowe dni

I na przełęczach znajduj siebie.

I zabierz w drogę piosenkę tę

Ona pomoże Ci iść.

 

la la la la?

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

Kataryniarz

Kręci się kręci zaczarowana katarynka,

A w niej piosenki dla każdego dla starszych i młodszych,

Dla wesołych i smutnych.

 

Tak chciałbym być kataryniarzem,

Wędrować z papugą przez świat.

I wtulać się w miejskie pejzaże,

Wnieść muzykę do zaułków i bram.

 

I stworzyć kolekcję uśmiechów,

W piosenkach ukryć je wśród nut,

A gdy poprosi ktoś, melodię dać za grosz.

 

la la la la? x 4

 

Kręci się kręci zaczarowana katarynka,

A w niej najpiękniejsze piosenki prosto z gwiazd.

 

Tak chciałbym być kataryniarzem,

I śpiewać piosenki na rynku.

By przez okna wpadły do ratusza a potem pobiegły do szynku,

By słuchać ich chcieli studenci,

Policjant i starsza pani,

By mała dziewczynka i ksiądz nucili ze mną wciąż,

Tak jak wy:

 

la la la la? x4

 

Kręci się kręci zaczarowana katarynka,

A w niej najpiękniejsze piosenki,

Te o miłości i te w ogóle o życiu.

 

Tak chciałbym być kataryniarzem,

Wędrować po małych miasteczkach.

Dziewczynom grać o miłości,

A dzieciom grać o bajeczkach.

 

Przechodniów pozdrawiać ukłonem,

Z zegarem grac w południe.

Ach, być kataryniarzem byłoby przecudnie!

 

la la la la x4

 

I kręci się kręci zaczarowana katarynka,

Ale kręci się coraz wolniej,

 Piosenki chowają się do jej wnętrza,

 By tam zamieszkać na stałe.

Kataryniarz kłania się swojej publiczności.

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

I wtedy cieplej

Bywa że czasem dzień dłuży się.

A w snu pajęczynie dobro ze złem

zagubiły się.

 

Bywa że czasem

i jakoś tak jest

nic się nie klei

i nagle ktoś upragniony

zjawia się.

 

I wtedy jakby cieplej

i wtedy jakby lepiej

już nie czuje się taki sam.

I wtedy jakby cieplej

i wtedy jakby lepiej

znów szczęśliwy traf do mnie wpadł.

 

Bywa że czasem noc dłuży się

sny gdzieś odeszły

ot, nie ma ich.

 

Bo zagubiły się

lecz kiedyś wrócą

na pewno wiem.

Że kiedyś wrócą

i w którymś śnie

na pewno znajdę cię.

 

I wtedy jakby cieplej?

 

sł i muz. Leszek Kopeć

Dla Ciebie

Dla Ciebie zagram wiosenną muzykę

I okna nią pootwieram

Do tańca wśród kwiatów Ciebie zaproszę

A salą balową będzie nam cała ziemia

Na, na…

Będzie nam cała ziemia

 

Dam Ci sukienkę utkaną z tęczy

I bukiet słonecznych promieni

Na pewno będziesz damą największą

Nawet przy deszczowym wtórze

Na, na…

Nawet przy deszczowym wtórze

 

Dam Ci muzykę szaloną

Taką jak Ty – tajemniczą i niezgłębioną

 

Graj więc wiosenna, zielona muzyko

I prowadź do krańców świata

Niech zegar odmierza dobre godziny

Prowadź tam, gdzie zwycięża miłość

Na, na…

Prowadź tam, gdzie zwycięża miłość

 

sł. i muz. Leszek Kopeć

Coś mi się wydaje

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!

 

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!

 

Jeszcze w twych oczach nie zagubiłem się.

Jeszcze w twych włosach nie zagubiłem się.

Jeszcze twych warg nie ugasiłem pragnienia.

A w smudze cienia wszystko zniknąć chce!

 

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!

 

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!

 

Jeszcze w twych oczach nie zagubiłam się.

Jeszcze w twych włosach nie zagubiłam się.

Jeszcze mych warg nie ugasiłam pragnienia.

A w smudze cienia wszystko zniknąć chce!

 

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!

 

Coś mi się wydaje,
coś mi się wydaje,
że nie byłoby nam źle.

Aha!