Pogadaj z kimś

Pogadaj z kimś
W tym sęk

Muzyka: Marcin Sweklej, Słowa: Anna Kosa

Czy potrafisz tak jak my pokolorować sny?
I czy kolejny raz nie pójdziesz w nocy spać?
Pogadaj z kimś o świecie.

Z kimś kto także mało wie
i zrozumiecie, że jest tysiąc różnych miejsc,
a tylko jeden rejs.
Pogadaj z kimś o świecie.

Gdy brakuje tematów,
nie o pogodzie lecz o śnie.
W czasie kiedy powinien trwać
powiedz mu, że sen to świat.

Tego nie wie nikt

Tego nie wie nikt
W tym sęk

Słowa: Ewelina Marciniak, Muzyka: Marcin Sweklej

 

Tyle jeszcze mamy do stracenia
Tyle tego, że aż czasem wstyd
Patrz, mój cień znów szuka twego cienia
Co się stanie? Tego nie wie nikt

Świt się  zakrada jak kot ? do domu
Jest tuż tuż ?u drzwi
A staruszek anioł po kryjomu
By nie spłoszyć nas ? odpędza sny

Po drugiej stronie

Po drugiej stronie
W tym sęk

słowa  i muzyka: Marcin Sweklej

Ja po drugiej stronie stoję
I gram i śpiewać chcę
Dla Ciebie grają moje dłonie
Łatwiej mi po mojej stronie

Wierz mi, że na zewnątrz jest brak
Kolorów tła, to twarz nie ta
Jaka z okien gapi się
W środku więcej, wszędzie mniej
Już nie potrafię stopić tła z własnym niebem

Korona spadła, błysnął flesz
Plecami ktoś odwrócił się
Choć z okien dalej widzą nas
To w środku mniej im dłuższy czas
Już nie potrafię stopić tła z własnym niebem


Dobrze, że byłam

Dobrze, że byłam
W tym sęk

Słowa: Ewelina Marciniak, Muzyka: Marcin Sweklej

Dobrze że była w ostatniej chwili
Nie, nie zbłądziła ? to Bóg się mylił
Z niedopatrzenia przez dziurę w niebie
Przysłał jej ciebie, przysłał jej ciebie

Dobrze że tyle spraw masz na głowie
Kupiłeś bilet do stacji ?człowiek?
Za ślepym losem biegniesz z walizką
Czy to już wszystko? Czy to już wszystko?

Dobrze, że ? nigdy nie?
Na co tobie ? Taki człowiek
Dobrze, że ? nigdy nie?
Na co draniom ? taki anioł

Dobrze, że nie ma miejsca tu dla niej
Nigdy nie powiesz o niej ?kochanie??
Ty jej nie widzisz ? a ona patrzy
To jej wystarczy, To jej wystarczy

Dobrze, że byłeś głuchy i ślepy
Nie, nie zbłądziłeś ? bo ty niestety
Nie możesz wiedzieć, jak często kłamie
By być jak kamień, by być jak kamień

Dobrze, że ? nigdy nie?
Na co tobie ? Taki człowiek
Dobrze, że ? nigdy nie?
Na co draniom ? taki anioł

Dobrze, że była ostatni ?wohen?
Nie, nie zbłądziła, no może trochę?
A tobie nawet w głowie nie stanie
Kim byłeś dla niej, kim byłeś dla niej

Oprócz serduszka

Oprócz serduszka
W tym sęk

Słowa: Marcin Sweklej, Muzyka: Marcin Sweklej

Czerwone sukienki
Czerwone buciki
I wszystko czerwone
Oprócz serduszka

A piekarz jest biały
Bo brudny od mąki
Kominiarz jest czarny
Ma spalone płuca

Żółtego motylka
Dotykam rękoma
I pyłek połykam
Choć nie jestem chińczykiem

Gdybyś tylko

Gdybyś tylko
W tym sęk

Słowa: Anna Kosa, Muzyka: Marcin Sweklej

Biegniesz ulicą
Patrzysz na lica kobiet,
Których ogień zbladł

Myślisz ?o rety!?
Życie niestety
Szybko mija tak jak wiatr

Gdybyś tylko chciał
Gdybyś tylko mógł
Cofnąć czas, by znów raz
Ukołysał włosy wiatr

Gubisz się we śnie
Wstajesz zbyt wcześnie
Dzień jak co dzień wciąga Cię

Łapiesz godziny
Sklejasz w niewinny
Obraz życia co wciąż mknie

Gdybyś tylko chciał
Gdybyś tylko mógł
Cofnąć czas, by znów raz
Ukołysał włosy wiatr

Kładziesz się późno
Pracą na próżno
Tak niechcianą dręczysz się

Trzeba coś zmienić
By w tej przestrzeni
Starość nie dopadła Cię?


A niech to kule biją!

A niech to kule biją!
W tym sęk
słowa i muzyka: Marcin Sweklej

A niech to kule biją, to nie fair!
Z cheeseburgera mego ktoś mi wyżarł ser
Teraz wszystkich ludzi kontroluję
Mam nadzieję, że go w zęby kłuje

Taki gruby kiedyś będę i nie ugnę się przed nikim
Słoik miodu, wór kartofli, wóz widłowy, naleśniki tra la la la

A niech to kule biją to nie fair!
Poobcinam nóżki, rączki, główki
Dobre żarcie mogłem zjeść
Ale cóż wart hot-dog bez parówki?

Taki gruby kiedyś będę i nie ugnę się przed nikim
Słoik miodu, wór kartofli, wóz widłowy, naleśniki tra la la la

A niech to kule biją, to nie tak!
Od pewnego czasu tracę dobry smak
Ludzie mówią ? nikt nie kradnie, nie ma cudów
Mimo wszystko rezygnuję z tych fast-foodów


Złota rybka

Złota rybka
W tym sęk
słowa i muzyka: Marcin Sweklej

Pies przy nodze czasem się nie trzyma
Idę krzywo, bo ulica krzywa
Autobusy jeżdżą dziś za szybko
Mam życzenie moja złota rybko

Pożycz jeszcze mi pięć złotych
Z kartką ? datki dla samotnych
Mogę dziś przed tobą stanąć
Gorzej będzie jutro rano

?Ale z rańca chlapłem se kielonek?
Złota rybka śpiewa jak skowronek
Autobusy w ogóle już nie jeżdżą
A ja już nie mogę chodzić pieszo

Rybko, pożycz mi pięć złotych
Z kartką ? datki dla samotnych
Mogę dziś przed tobą stanąć
Gorzej będzie jutro rano

Tego ranka się nie obudziłem
Śniłem, że moją rybkę topiłem
Już wiązałem kamień z pętelką ładną
Aż tu nagle z nim poszedłem na dno

Złota rybko pomóż wyjść
Czy mogę nie oddawać ci?
Zadłużeni w głębię tą
Biedni dziś studenci są