Rozmiar czcionki: +

Kultowa kultura studencka

Termin "kultura studencka" nie dotyczy zasad zachowania się: nie oznacza, że żak mówi dzień dobry i do widzenia, podczas wykładu nie je drugiego śniadania, nie pisze esemesów, a najlepiej wyłącza komórkę. Pojęcie to powstało w ramach panującej w latach 50. XX wieku nowomowy, obok kultury chłopskiej, robotniczej, wojskowej, inteligenckiej i co tam sobie kto wymyślił.

 

Kulturą studencką nazywano amatorską działalność w dziedzinie poezji, piosenki, kabaretu i szeroko pojętej estrady. Jak grzyby po deszczu zaczęły wówczas wyrastać kluby studenckie, teatry, kabarety.

 

Bim Bom

Po dziś dzień wyjątkowy i niezapomniany pozostaje teatr Bim Bom z Gdańska, założony w roku 1954. Spektakl określany później mianem "zerowego programu Bim Bomu" studenci Politechniki Gdańskiej pod opieką Zbyszka Cybulskiego wystawili w stołówce uczelnianej (obecnie klub "Kwadratowa"). Parę miesięcy później do grupy teatralnej dołączyli studenci z dwóch uczelni: Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych z Wowo Bielickim i Jackiem Fedorowiczem oraz grupa z Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie pod przewodnictwem Bogumiła Kobieli. Międzyuczelniany teatr wsławił się między innymi tym, że drugi swój program wystawił w dniu pogrzebu Bolesława Bieruta. Program "Radość poważna" składał się z kilku scenek. W jednej z nich, pt. "Żądza władzy", na pierwszym podeście stał Napoleon, nieco wyżej Hitler, najwyżej Stalin, a nad nim wznosiła się szubienica. W innej scence pojawiły się postacie rozmaitych kogutów: piejący zza biurek cwaniacy i karierowicze kontra kataryniarze - młodzi marzyciele. Ostatni raz Bim Bom wystąpił w Brukseli na europejskim festiwalu teatru awangardowego w 1960 r.

Myślenie ma kolosalną przyszłość

Konkurencją dla Bim Bomu był Studencki Teatr Satyryków, który powstał w tym samym 1954 roku. Bim Bom milczenie przekształcił w bardzo skuteczną broń: to, o czym nie wolno było mówić, wyrażał aluzją, skrótem, ciszą w sposób jednoznaczny i czytelny. Twórcy STS-u upodobali sobie słowo.

Założony przez studentów wydziałów filologicznych Uniwersytetu Warszawskiego teatr działał przez 21 lat. Na swoim koncie miał 55 premier i 3200 spektakli. Hasłem i dewizą STS-u były słowa Andrzeja Jareckiego: "Nam nie jest wszystko jedno". Teatr swoją działalność rozpoczął od przedstawienia "To idzie młodość" z okazji 1 Maja. A wszystko przez to, że teatr Syrena zobowiązał się, że w czynie pierwszomajowym pomoże jakiejś studenckiej grupie przygotować premierę złożoną z piosenek wykonywanych w Syrenie. Następnie pojawiły się skecze o studentach i ich problemach, kolejne scenki ironicznie i mądrze opisywały świat z punktu widzenia żaków. To właśnie tutaj można było posłuchać "Okularników", do których tekst napisała dziewiętnastoletnia wtedy Agnieszka Osiecka. Krystyna Sienkiewicz, która trafiła do STS-u jako studentka II roku ASP, na jego deskach stawiała pierwsze kroki jako aktorka. Teksty, oprócz Osieckiej, pisali również: Jarosław Abramow-Newerly, Andrzej Jarecki, Daniel Passent, Jan Tadeusz Stanisławski. Za muzykę odpowiedzialni byli Marek Lusztig, Maciej Małecki, Edward Pałłasz. Spektakle reżyserowali Olga Lipińska, Jerzy Markuszewski, Janusz Majewski czy Stanisław Tym. Przez scenę, oprócz wspomnianej już Krystyny Sienkiewicz, przewinęli się tacy aktorzy, jak Elżbieta Czyżewska, Zofia Merle, Krystyna Sienkiewicz, Krzysztof Kowalewski, Wojciech Siemion, Stanisław Tym, Zbigniew Zapasiewicz. Nie sposób wymienić wszystkich osób, zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Studencki STS swoją karierę zakończył w 1970 roku, kiedy to stał się teatrem profesjonalnym a nazwę zmieniono na Teatr Satyryków STS.

Karuzela z Madonnami

Wszyscy kojarzą krakowską Piwnicę Pod Baranami z Piotrem Skrzyneckim. Niewiele osób jednak wie, że założył ją wraz z grupą studentów z krakowskich uczelni (do której należał m.in. Krzysztof Penderecki). Początkowo Piwnica miała być miejscem spotkań krakowskich żaków. Jako pierwsi wystąpili tutaj między innymi Piotr Skrzynecki, Joanna Olczak-Ronikier, Barbara Nawratowicz, Krzysztof Litwin, Tadeusz Kwinta, Mieczysław Święcicki, Mirosław Obłoński, Wiesław Dymny. Na początku lat 60. studentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, Ewa Demarczyk, wraz z Zygmuntem Koniecznym wypromowali Piwnicę Pod Baranami w całym kraju.

Konkurencja dla Opola

Trudno w to uwierzyć, ale na rok przed powstaniem Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zadebiutował w 1962 roku Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. Jego nazwa ewoluowała od Ogólnopolskiego Studenckiego Konkursu Piosenkarzy (1962-1965) przez Ogólnopolski Festiwal Piosenkarzy Studenckich (1966-1967) oraz Ogólnopolski Festiwal Piosenki i Piosenkarzy Studenckich (1969-1976) aż do nazwy współczesnej, natomiast formuła niewiele się zmieniła. W lokalnych ośrodkach akademickich odbywają się eliminacje, których zwycięzcy zjeżdżają do Krakowa, gdzie jury wyłania tych najlepszych. Pośród wyróżnionych znaleźli się Piotr Bukartyk, Ewa Demarczyk, Marek Grechuta, Grzegorz Halama, Lech Janerka, Renata Przemyk, Maryla Rodowicz, Urszula Sipińska, Bohdan Smoleń, Stanisław Sojka, Zdzisława Sośnicka, Piotr Szczepanik, Grzegorz Turnau, Elżbieta Wojnowska, Zbigniew Zamachowski, Maciej Zembaty, a jeśli chodzi o zespoły i kabarety: Nasza Basia Kochana, Potem, Raz Dwa Trzy, Trzeci Oddech Kaczuchy, Wały Jagiellońskie, Wolna Grupa Bukowina, Zespół Reprezentacyjny.

Sława, czyli FAMA

Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej przyciąga do Świnoujścia nie tylko młodzież, ale wszystkich, niezależnie od wieku, miłośników muzyki, teatru i kabaretu. Ten interdyscyplinarny festiwal sztuki to przede wszystkim możliwość spotkania młodych twórców z wybitnymi fachowcami, którzy przekazują im swoją wiedzę na spotkaniach warsztatowych. Ta formuła festiwalu z niewielkimi zmianami utrzymała się do dzisiaj od 1966 roku.

Wśród debiutantów, gości, laureatów, gwiazd FAMY możemy znaleźć takie postaci, jak Magda Umer, Marek Grechuta, Andrzej Mleczko, Jan Kaczmarek, Paulina Bisztyg, Agnieszka Dygant; grupy teatralne: Akademia Ruchu z Warszawy, Teatr STU z Krakowa, Pantomima Szczecińska, poznański Teatr Ósmego Dnia, wrocławski Kalambur; kabarety: Tey, Elita, Potem, Kabaret Moralnego Niepokoju, Formacja Chatelet.

Studenci a Pałac Kultury i Nauki w Warszawie

Niemożliwe, a jednak. Na początku była drewniana stołówka, w której budowniczowie PKiN. zwanego czule Pekinem, jadali posiłki. W 1956 roku zaczęto tam organizować wieczorki taneczno-kabaretowe, których kontynuacją stała się Stodoła - Centralny Kluby Studentów Politechniki Warszawskiej. Po trzykrotnej przeprowadzce klub osiadł w nowym budynku przy ul. Batorego i mieści się tam po dziś dzień.

Działalność Stodoły nie ograniczała się do potańcówek i kabaretów. W klubie obecne były film, teatr, literatura i fotografia oraz jazz. Właśnie tutaj odbyły się trzy pierwsze edycje Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Jazzowej "Jazz Jamboree" ('58, '59, '60).

Wielkie nazwiska Stodoły to Ewa Bem, Fryderyka Elkana, Marek Gołębiowski, Elżbieta Jodłowska, Krzysztof Knittel, Wojciech Mann, Krzysztof Materna, Czesław Niemen, Andrzej Rosiewicz, Magdalena Umer, Janusz Weiss, Marcin Wolski, Jan Wołek, Andrzej Woyciechowski.

Choć miejsca, instytucje i wydarzenia już nie istnieją lub straciły rozmach, socjalistyczna "kultura studencka" nie pozostaje wyłącznie retrofenomenem sprzed kilkudziesięciu lat. Jej twórcy i sławy z biegiem lat stali się profesjonalistami i zapewniali rozrywkę kolejnym pokoleniom Polaków, a wiele z ich dzieł, czy nawet powiedzeń zyskało status kultowych.
gazeta.pl

 

Oceń ten wpis:
Opole Akustycznie
Latawce
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Masz już konto? Zaloguj się tu
Gość
środa, 13, grudzień 2017