Kochankowie
Małe Kino

sł.Bolesław Leśmian


Padła w ustroniu o jesieniałym
Gdzie kwiatom straszno różowieć
By kochankowi całym swym ciałem
Dać tą jedyną odpowiedź

Ledwo dziewczyna przyszła z daleka
Dreszcz go obleciał skrzydlaty
Zatrzepotała martwa powieka
I z grobu wyjrzał na światy

Dobrze, żeś przyszła i nie daremnie
Własnego niepewny cienia
Gdziem jest, że oto nie ma mnie we mnie
Są tylko moje cierpienia

Powiedz schylona ponad mogiłą śpiącemu w mogił obłędzie
Gdzie się podziewa to co mną było a nigdy mną już nie będzie

Nic nie odrzekła w trwodze dziecięcej
Lecz martwa padła na wrzosy
Pewno kochała o wiele więcej
Niż myślał kusząc niebiosy


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW