Pod osłoną dnia

Pod osłoną dnia
YesKiezSirumem

muz.Piotr Podgórski, sł. Piotr Podgórski

Pod osłoną dnia kroczy gęsta mgła,
Wiatr rozdmucha ją gdy dotrze do niej
We mnie się rozsiadła – i przeszkadza patrzeć
Tak bezradny jestem i strudzony

Czy potrafi ktoś dmuchnąć we mnie tak,
Aby szybko chmury te rozgonić
Żeby tak to tak – żeby tak to
No a nie to nie – no a nie to nie
I nie było myśli zagubionych

Nagle powiał wiatr i do wnętrza wpadł
Poprzez duszy mojej skaleczenie
Wtargnął, zakotłował:
„Żyjesz a więc żyj…” – szepnął,
Przewiał i odleciał ucieszony

A więc się spełniło – dmuchnął we mnie wiatr,
Tak że szybko chmury te rozgonił
Teraz tak to tak – teraz tak to
No a nie to nie – no a nie to nie
Lecz się zawsze znajdą myśli zagubione…