W jeden dzień stworzyłaś nową ziemię
W jedną noc stworzyłaś nowe niebo
W jednej chwili jednym dłoni skinieniem
Dałaś imię wszystkim zwierzętom
Uśmiechnęłaś się, wyrosły góry
Otulone wiatrem twoich włosów
Granatowe rozstąpiły się chmury
Zatańczyłaś w wieczornej rosie

W jednej chwili zawirowało powietrze
Jak krew gęsta lipowa słodycz
Słowa wyszeptałaś najświętsze
Dałaś kwiatom pić żywej wody

W nowym świecie wyrosłem drzewem
Aby chronić wędrowne ptaki
Rozłożyłem zielone ręce
Przeglądałem się w błękicie rzeki
A ta rzeka była niezwykła
Jak twe oczy migoczące łzami
Jak twe serce głęboka i czysta
Jak twe usta pachnące szeptami

I znów zawirowało powietrze...

I sam nie wiem co potem się stało
Chłodem powiało z północy
Nową ziemię śniegiem zawiało
Przyszedł wieczór polarnej nocy
Szarym lodem stanęła rzeka
Ptaki odleciały wszystkie
Tylko w moich rozłożonych rękach
Został jeden zielony listek.


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW