Srebrne struny
Włodzimierz Wysocki



Mej gitary cichy płacz mury burzyć może,
Wolność do mnie nie chce przyjść, nie chce też fortuna.
Gardło poderżnijcie mi, w pierś ugodźcie nożem,
Lecz oszczędźcie, proszę, moje srebrne struny.

Ziemia mnie pokryje, zginę w mgnieniu oka,

Nad mym młodym życiem nikt się nie zlituje.
Duszę moją depczą, a ja proszę Boga,
Aby oszczędzili moje srebrne struny.

Wolność i gitarę mi odebrali wkrótce,

Prześladował ich mój krzyk: ?Łotry! Dranie! Zbóje!
W czarne błoto wdepczcie mnie i do wody wrzućcie,
Lecz oszczędźcie, błagam, moje srebrne struny!?

Już nie ujrzę nigdy lazurowej dali,

Widać za odwagę płacę dziś rachunek.
Zmarnowali życie me, wolność odebrali, I zniszczyli również moje srebrne struny.


Przełożyła: Marlena Zimna


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW