Tatuaż
Włodzimierz Wysocki



My nie dzieliliśmy cię między siebie wcale,
tylko kochali i z miłości szli na dno.
Ja noszę w duszy mej twój jasny profil Walu,
Alosza dał wytatuować sobie go.

A tego dnia na dworcu, gdyśmy się żegnali,
i gdy z rozpaczy serce biło mi jak młot;
do grobu - rzekłem - nie zapomnę ciebie Walu;
a ja tym bardziej - Alosza dodał wlot.

I teraz powiedz, który z nas jest bardziej struty;
miłością złą, której zabrakło dawno łez.
On profil twój na swojej piersi ma wykłuty,
a dusza moja skłuta nim od środka jest.

Gdy wieczorami czuję w oczach ziarna piachu;
i gdy Alosza na mnie warczy: " w garść się weź!";
ja odwarkuję mu: "koszulkę ściągaj brachu..."
i godzinami gapię się na jego pierś.

A co cierpiących ludzi może uratować?
Jedynie sztuka, tylko sztuka - wierzcie w nią!
Artysta kumpel znalazł się i przerysował
tatuaż twój z piersi Aloszy na pierś mą.

I choć oczerniać bliźnich głupio - fakt to znany.
Jesteś mi bliższa teraz, droższa niźli mu,
bo mój tatuaż znacznie bardziej jest udany;
jego to kicz, a dzieło sztuku to ten tu...


Przełożył: Wojciech Młynarski


WYBIERZ AUTORA TEKSTÓW